PANKreator

REUSE

PONOWNE WYKORZYSTANIE

 

Udostępniamy w serwisie gify przygotowane na bazie utworów z domeny publicznej, które znajdują się w cyfrowych zbiorach PAN Biblioteki Gdańskiej. 

Mogliśmy z nich skorzystać właśnie ze względu na ich status - utwór w domenie publicznej tzn. taki, do którego prawa majątkowe wygasły - bądź nigdy nie były doń przypisane. Prawa autorskie - jako niezbywalne - zawsze pozostają przy utworze i zawsze należy podać autora, dlatego każdy gif jest opatrzony odpowiednią informacją na podstawie jakiego i czyjego (jeśli autor jest znany) utworu został przygotowany.

Skoro my mogliśmy... to Ty również możesz! Utwory z domeny publicznej czekają na swoje drugie życie. Korzystaj! Twórz nowe rzeczy, polemizuj z dawnymi twórcami, bądź kreatywny. PANkreator powstał aby inspirować i zachęcać do własnych poszukiwań i działań. 

#reuse #hakkultury 

Jeśli chodzi o gify i teksty to udostępniamy je na stronie na wolnych licencjach Creative Commons CC-BY. Co oznacza, że można je pobierać, udostępniać, również komercyjnie, przerabiać, publikować ..

Jedyne o co prosimy to oznaczanie autorstwa.

GIFY na naszą stronę przygotowali: Joanna Michniewska i Sebastian Ruczyński.

TEKSTY są odpowiednio podpisywane.

 

        

King Kong       gif by Sebastian Ruczyński

 

  

Kilka słów o powstawaniu PANkreator'a

W 2016 roku Polska Akademia Nauk (PAN) Biblioteka Gdańska współpracowała z Instytutem Kultury Miejskiej, realizując materiały edukacyjne inspirowane jej zbiorami cyfrowymi. Proces opracowywania tych materiałów i sama realizacja dostarczyły wielu doświadczeń i satysfakcji ‒ była to bardzo efektywna współpraca. O rocznym miniprojekcie w ramach Pracowni Nowych Mediów opowiemy wspólnie Karina Rojek (IKM) i Marta Pawlik-Flisikowska (PAN Biblioteka Gdańska).

Karina Rojek: W drugim roku projektu postanowiliśmy skupić się na wybranej gdańskiej instytucji kultury, aby wspólnie z nią przygotować materiały edukacyjne. Ze względu na bogatą kolekcję udostępnioną w dużej mierze w internecie i aktywność pracowników PAN Biblioteki Gdańskiej to właśnie ich zaprosiliśmy do współpracy. Duży potencjał zbiorów Biblioteki, który czekał na wykorzystywanie, był dodatkowym motywatorem.

Zaproponowałam Marcie Pawlik-Flisikowskiej – pracującej w Dziale Fotografii, która jest również odpowiedzialna za promocję instytucji, udział w projekcie. Zgodziła się ‒ tak naprawdę ‒ nie znając szczegółów, ponieważ konkretne pomysły miały zostać dopiero opracowane – takie były warunki projektu. Jestem jej wdzięczna za zaufanie.

 

Marta Pawlik-Flisikowska: To prawda. Zgodziłam się, choć znałam tylko główny cel: przygotowanie materiałów edukacyjnych dla użytkowników internetu na bazie zbiorów cyfrowych Biblioteki, które spopularyzują twórcze korzystanie z nich. Oczywiście od razu pomyślałam o dodatkowej korzyści, jaką takie materiały będą niosły dla samej Biblioteki – chodzi o promocję Biblioteki jako instytucji nowoczesnej i popularyzowanie naszych zbiorów – jednych z najciekawszych w kraju.

 

K. R: Efekty promocyjne są nieuniknione, ale i pożądane. Na każdym etapie podkreślaliśmy to, że realizacja projektu z Biblioteką ma też na celu zmianę postrzegania jej jako instytucji skostniałej, zamkniętej i przeznaczonej dla naukowców. Ten efekt promocyjny pojawi się zresztą za każdym razem, gdy nasze pomysły wykorzysta inna instytucja – do czego zachęcamy. Wracając do projektu ‒ zaplanowaliśmy warsztaty, na które zaprosiliśmy bibliotekarzy, polonistów, programistów, ekspertów od prawa autorskiego i otwartych zasobów. Poprowadziła je specjalistka od design thinking. Skupiliśmy się na użytkownikach ‒ stworzyliśmy grupę docelową, do której chcielibyśmy dotrzeć w pierwszej kolejności. Zastanawialiśmy się nad korzyściami, jakie możemy im zaoferować. Po trzech dniach spotkań wyłoniła się koncepcja serwisu internetowego, który umożliwiałby samodzielne przygotowywanie GIF-ów na bazie udostępnionych grafik. Zbiory w serwisie byłyby wyselekcjonowanym zbiorem atrakcyjnych wizualnie ilustracji: grafik, zdjęć, map, rycin itp. Dodalibyśmy również merytoryczne opisy i linki odwołujące do źródeł. Serwis nazwaliśmy roboczo ‒ Ożywiacz.

 

M. P-F: Koncepcja była dobrze opracowana, ale pojawiła się możliwość konsultacji pomysłu z programistami ze społeczności Koduj dla Polski/Trójmiasto i zdecydowałyśmy się z niej skorzystać. Na szczęście – inne nasze działania najprawdopodobniej skończyłyby się fiaskiem. Nasze wyobrażenia o możliwościach użytkowników sieci okazały się wyolbrzymione. Sam pomysł oceniono jako dobry, ale realizacja i późniejsze użytkowanie jednoznacznie zostały uznane za wątpliwe, ponieważ robienie dobrych GIF-ów to umiejętność godna najlepszych grafików, a podstawowe animacje na niskim poziomie nie są dla potencjalnych użytkowników satysfakcjonujące ‒ nie będą więc chcieli ich robić. Taki feedback podziałał na nas niczym kubeł zimnej wody – patrząc z perspektywy – dziękujemy za niego, szczególnie że otrzymałyśmy go na tak wczesnym etapie realizacji. To też pokazuje, jak ważne są testy, prototypowanie produktów i konsultacje z szerokim gronem odbiorców.

 

K. R: Mimo wszystko, a może właśnie z wdzięczności za szczerość i dzięki jednoczesnym deklaracjom pomocy i wspierania samego pomysłu wykorzystania zbiorów cyfrowych zdecydowałyśmy się kontynuować współpracę ze społecznością Koduj dla Polski i odtąd regularnie uczestniczyłyśmy w spotkaniach. Wśród innych uczestników znalazłyśmy osoby, które dołączyły do zespołu i dalej z nami realizowały projekt. Do współpracy zaprosiłyśmy graficzkę Joannę Michniewską – późniejszą autorkę wszystkich rewelacyjnych GIF-ów, fotografa i montażystę Sebastiana Ruczyńskiego – autora filmów i zdjęć dokumentujących projekt, oraz programistę Barnabę Pawełczaka – który przygotował serwis. Zreformowałyśmy koncepcję i uprościłyśmy ją – projekt otrzymał też nową nazwę PANkreator. W nowej formule był to również serwis internetowy, ale z tą różnicą, że oferował gotowe GIF-y przygotowane na bazie zbiorów Biblioteki, które użytkownicy mogli swobodnie wykorzystywać w mediach społecznościowych, prezentacjach lub jako ilustracje własnych treści. Wątek opisów i linków do źródeł pozostał bez zmian i przybrał formę bloga eksperckiego. Padł pomysł dodania możliwości dogrywania do GIF-ów treści przetwarzanych przez syntezator mowy i przygotowywania w ten sposób spersonalizowanych wiadomości, ze względów finansowych musieliśmy to rozwiązanie ograniczyć do minimum – co oczywiście nie oznacza, że nie będzie można do niego wrócić.

 

M. P-F: Udało nam się też uzyskać coś extra, co z jednej strony fantastycznie uzupełnia serwis internetowy, a z drugiej jest też samodzielnym bytem... a raczej botem. Dzięki udziale w hakatonie kulturalnym w Warszawie w październiku 2016 roku nasze zbiory z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej są losowo i automatycznie codziennie publikowane na Twitterze i Facebooku przez bota PANkreator, którego w ciągu dwóch dni przygotowali dla nas programiści Piotr Gołąb i Weronika Sikorska. Praca z nimi była czystą przyjemnością. Poświęcili swój czas i dali nam coś, co realnie promuje nasze zbiory w internecie. Zasady hakatonu warunkowały publikowanie przygotowanych narzędzi na otwartych licencjach. Kod bota jest publicznie dostępny w sieci: https://github.com/vevurka/pbc. PANkreator publikuje automatycznie i jest w zasadzie bezobsługowy, natomiast jeśli moderujemy jego posty, eksperymentujemy z jego „osobowością”, widzimy, że to skutkuje większym zaangażowaniem ze strony odbiorców i nowymi polubieniami. Pozostawiamy więc formułę tych profili do ustalenia. Na pewno jednak będziemy z nich korzystać tym bardziej że Biblioteka planuje, aby w jeszcze większym stopniu udostępniać swoje zbiory ikonograficzne przez specjalnie dedykowaną temu stronę. W związku z tym też serwis pankreator.org będzie idealnie pasował do nowej strategii. Biblioteka naprawdę wiele zyskała dzięki tej współpracy. Samo przygotowywanie takich narzędzi było odbierane w środowisku jako innowacyjne. Liczę na to, że to dopiero początek. Będziemy starali się też już samodzielnie rozwijać serwis – dodawać nowe GIF-y i nowe treści na blogu. Chcemy, żeby stał się stałym punktem naszej oferty i strategii komunikacji.

 

K. R: Serwis pankreator.org to największy z naszych materiałów edukacyjnych. Jesteśmy z niego bardzo dumni. Wypracowana formuła współpracy z instytucją kultury, doświadczenie, jakie zdobyliśmy przy projektowaniu serwisu, a także partnerstwo i współpraca z trójmiejskim Hackerspace'em są dla nas bezcenne. Naturalnie zachęcamy inne biblioteki i inne instytucje do wykorzystywania tego pomysłu. A użytkowników do korzystania z GIF-ów i informacji ze strony. Mamy nadzieję, że GIF-y będą w stałym użyciu i zaczną żyć swoim życiem. Liczę na to, że kiedyś w najmniej oczekiwanym miejscu natknę się na GIF z pankreator.org. A nade wszystko mam nadzieję, że znajdą się zachęcone nimi osoby, które same odkryją coś dla siebie w zbiorach Biblioteki.

 

Marta Pawlik-Flisikowska ‒ historyk, w PAN Bibliotece Gdańskiej prowadzi Pracownię Fotografii, tzn. gromadzi, opracowuje i udostępnia (również na platformie cyfrowej) dawne zdjęcia Trójmiasta. Ponadto zajmuje się promocją Biblioteki. Jej zainteresowania i działania promocyjne skupiają się głównie wokół social media.